Miejsca przyjazne dzieciom

Czy Klub Mila Kamień to trafione miejsce na wypoczynek z dziećmi na Mazurach? Zobaczcie sami.

Właśnie wróciliśmy z rodzinnego wyjazdu na mazury, więc już Wam zdajemy na bieżąco relację z naszego pobytu. Krainy Wielkich Jezior nikomu reklamować nie trzeba, bo to prawdziwe cuda natury. Cała trasa z Warszawy na Mazury jest niezwykle malownicza, niemniej daleko nam jeszcze choćby do niemieckich autostrad. Wybraliśmy pobyt autem nie tylko ze względu na komfort, ale również dojazd do miejscowości Kamień innymi środkami transportu nie zachęca. Wybierając pociąg bylibyśmy w podróży z Jankiem przez 7 godzin i do tego z przesiadką, odpada. Wybierając PKS, czas osiągniemy lepszy, bo 4,5 godziny z Warszawy do miejscowości Ruciane- Nida, potem z bagażami jeszcze konieczna byłaby taksówka. Średnia przyjemność z aktywnymi dziećmi. Polecam zatem jechać własnym autem, najszybciej i najwygodniej. Trzeba się jednak przygotować na ostatni odcinek drogi przez las, bo jest zdecydowanie off -roadowy 🙂

Klub Mila Kamień to całkiem rozległy teren na którym znajdziecie duży parking na wjeździe, wiele domków usytuowanych pod lasem i nad jeziorem, kompleks pokoi, pole campingowe, port oraz restaurację Bosmańską i Kapitańską i ogromną ilość atrakcji dla dzieci. Przez cały tydzień nasz synek zmieniał atrakcje i ciągle jeszcze coś pozostawało do odkrycia. Cały kompleks przypomina mi bardziej styl zachodni. Wszystko jest zadbane i pięknie urządzone w marynarskim stylu. Przyjemnie jest przebywać w takich klimatycznych miejscach i szanować takie inicjatywy, a może będzie ich więcej…  

Nie spotkałam się jeszcze wcześniej z taką ekstrawagancją jak basen i jacuzzi nad jeziorem. To wręcz nie wypada 😛 Jednak, kiedy woda w jeziorze Bełdany jest za zimna, to wyobraźcie sobie takie ciepłe jacuzzi z widokiem na jezioro! I cały świat jest Wasz 🙂 Na miejscu w Klubie Mila jest wiele atrakcji wodnych jak możliwość wypożyczenia łódek w miejscowym porcie, również czartery jachtów, motorówek, kajaków, rowerów wodnych, wakeboard i wiele innych przyjemności.

Dla nas mimo, że nie czarterowaliśmy jachtów 😉 było bardzo aktywnie i tydzień zleciał nam jak jeden dzień. Proszę oto nasz przykładowy rozkład dnia: 7.00 rano pobudka, bo przecież już jasno mamo:) 8.00 lecimy na pyszne śniadanie w formie bufetu (można wykupić pakiet jedzeniowy śniadanie i kolację w przystępnej cenie) 8.20 Poparzyłam się gorącą kawą, bo już trzeba było pędzić na plac zabaw i ustawiać zamek z ogromnych klocków 😛 Do południa były jeszcze wodne rowerki dla dzieci, zjeżdżalnie, sala z kulkami. Następnie obowiązkowo pływanie w pięknym jeziorze Bełdany, budowanie zamków z animatorami i wodna zumba. Ja już byłam całkiem zmęczona, ale Jasio po obiedzie dalej ciągnął nas na lody, piłkarzyki i huśtawki. Zero drzemki, ale przynajmniej wieczorem szedł spać wcześniej i codziennie z większym uśmiechem na twarzy. Przed spaniem codziennie chodziliśmy na godzinę na dmuchaną zjeżdzalnię i trampolinę  (nie wiem skąd tyle energii u dzieci :P) Te przyjemności były dodatkowo płatna, ale uwierzcie mi warte każdej ceny. Z aktualnie nieoparta chęcia wspinaczki u Janka to była atrakcja trafiona w dziesiątkę. Obowiązkowy punkt programu o 20.00 show dla dzieci na scenie. Piosenki, wspólne śpiewanie i tańce, w których dzieci bardzo chętnie brały udział. Po kilku dniach pobytu na pamięć znały już całe układy taneczne i z radością śpiewały hymn Klubu Mila. Kolacją musieliśmy żonglować, bo nie mieliśmy zbyt dużo czasu na jedzenie. Można było wybrać coś z bufetu, bądź zamówić coś w drugiej restauracji z karty dla dużych i małych głodomorków. Zdecydowanie jak będziecie to zamówcie mazurską rybkę. Mniammm
P.S. Oczekiwanie w sezonie jest długie ze względu na dużą ilość osób. My chodziliśmy na posiłki wcześniej lub później zanim wygłodniałe rybki się rzucały :))

Nie musicie się bać o nudę swoich pociech w niepogodę, ponieważ w Klubie Mila są również przygotowane atrakcje pod dachem. Duża sala zabaw, mniejsza z kulkami, piłkarzyki, bilard, gry typu Xbox i animatorzy z głową pełną pomysłów.

Wracając do noclegów w Klubie Mila to jest możliwość rezerwacji noclegu w pokojach dwuosobowych czy trzyosobowych. Jest możliwość również nocowania we własnej przyczepie. Niemniej nie ma to jak biwakowanie w domku 😛 Jak dla mnie są tylko zbyt blisko siebie położone, bo trochę słychać głośnych sąsiadów. Są jednak bardzo komfortowe i nie zamieniłabym ich na zwyczajny pokój. Domki są bardzo ładnie, świeżo urządzone, również w marynarskim stylu. Nie doświadczymy tu na szczęście grzyba w domku bądź sparciałej podłogi. W Mili jest więcej niż miło 😛 Domki mają dwie sypialnie i pokój gościnny, dzięki temu była z nami jeszcze kumpela z dzieckiem i każdy miał swoją prywatną strefę wypoczynku. Bardzo wygodny taras na którym nie tylko dzieci chętnie przebywały. Domki zawierają też mini aneks kuchenny, bez kuchenki, ale jest zlew, mikrofalówka, czajnik, lodówka i wyposażenie podstawowe typu talerze, kubki, sztućce. Trzeba pamiętać jednak o własnych środkach czystości typu gąbka, ścierka, płyn do naczyń. Można grillować przed domkiem, a kiedy dzieci śpią biesiadować bądź podglądać gwiazdy z tarasu 🙂

Lokalne wycieczki to też przyjemny punkt programu. My wybraliśmy Park Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie oraz rejs statkiem do miejscowości Ruciane- Nida. Statki odpływają z portu w Klubie Mila również do Mikołajek. Na miejscu jest czas wolny na kupienie pamiątek i szybkie zwiedzanie. Wybraliśmy Ruciane ze względu na młody wiek i duże pokłady energii naszego Jaśka. Następnym razem koniecznie płyniemy do Mikołajek, ahoy kapitanie.
Jeżeli chodzi o zwierzaki w Kadzidłowie to również super atrakcja dla dzieci. Wiele ze zwierząt można pogłaskać i nakarmić. Miejscowość jest niedaleko położona, bo tylko około 8 kilometrów od Klubu Mila Kamień. P.S. Ostrzegam, że w parku kózka Balbinka ma różne nastroje, a psy Chihuahua należą do wyjątkowo dzikich zwierząt i głaskać je można tylko przez ogrodzenie 😛 😛 😛  

Spędziliśmy miło czas na Mazurach, Jasiek chyba dopiero odpoczywa po takiej ilości wrażeń i czeka na kolejne wakacje w miłej Mili. Dla podpowiedzi, jeżeli chcecie pojechać bez dzieci i spędzić romantyczne chwile to polecam MILA KLUB ZEGRZYNEK. Byliśmy z mężem, bez Janka, mimo obecności innych dzieci na niedalekim placu zabaw, zjedliśmy romantyczny brunch na molo w porcie nad Zegrzem. Było miło.

KLUB MILA KAMIEŃ
Kamień 1, 12-220 Ruciane Nida


Share this Story

Polub mój profil na Facebook by otrzymywać więcej takich informacji
⬇️⬇️⬇️

Komentarze Facebook

MamaWarszawianka @ Insta

  • Pierniczymy 👨‍🍳🍪❄️⛄ #mamawarszawianka #mama #instamama #instasyn #synwkuchni #pierniczki #gingerbreadcookies #cook #synekpieczepierniczki #cukierkowe #zlukrem #zposypka #sweet #omnomnomnom
  • Kolczyki choinki, specialnie kupione na premierè "Choinka" w teatrze Guliwer. Jasiek zaczarowany spektaklem #mamawarszawianka #mama #mamawteatrze #teatrdladzieci #teatrguliwer #maliwidzowie #magiateatru #magiaswiat #zprzeslaniem #kupujemychoinkewdoniczce
  • Mikołajki I like, ponieważ obdarowywanie bliskich osób to wspaniałe uczucie #mamawarszawianka #mikolajki #prezent #gift #dajemyprezenty
  • Nie ma to jak spotkać się po latach z kumpelą i zjeść razem ogórkową😉 Jak będziecie przejazdem w Grodzisku Mazowieckim to polecam lunch w @loftfoodmusic #mamawarszawianka #lunch #ogorkowa #lunchzkumpela #grodziskmazowiecki #loft #friends #myfriend #wspolniesmakujelepeij
  • Wiecie co jest gorsze od chorego faceta? Dwóch chorych facetów 🙃🙃 Pierwsza moja herbata od rana..pff #mamawarszawianka  #mama #choryfacetwdomu #choroby #apsik #katar #kaszel #grypa #angina #takigrudziencoprzeplatanamchoroby #wariactwo #zdrowia #nazdrowie
  • Jak tu ich nie kochać, no nie da się ❣️ Taka codzienność, a uchwycona w kadrze. Lubię takie obrazki zachować na zawsze gdzieś głęboko w sercu, jakoś tak od razu lepiej❣️ #mamawarszawianka #mama #warszawianka #tata #tataisyn #ojcieczsynem #mojewszystko #pomocprostozserca #mojechlopaki #rodzinka #myboys #mylove #love #family #simplelife
  • Obżarstwa ciąg dalszy @pizzeria_ciao_a_tutti Pizza warta grzechu #mamawarszawianka #pizza #ciaoatutti #lubiegluten #malegrzeszki #omnomnomnom #lubieto #dietabezdiety #pysznapizza🍕
  • Jak ja mam być szczupła, jak mąż takimi pysznościami kusi,a ja je uwielbiam❣️ Lubicie połączenie pancake z boczkiem polany syropem klonowym? To jest pyszne😋 #mamawarszawianka #mama #pancakes #becon #bekon #niezdrowejedzenie #slodkiegrzeszki #pozadieta #omnomnomnom