Miejsca przyjazne dzieciom

Gdzie można pojechać blisko Warszawy, aby pojeździć na nartach, pogłaskać alpaki, zrobić selfie z dinozaurem?

Ferie ferie i po feriach… oczywiście tylko tych mazowieckich. Inne województwa dopiero zaczynają wypoczywać, a również osoby, których rok szkolny nie obowiązuje. Kochani 160 km od Warszawy to dla mnie naprawdę niedaleka trasa, którą warto pokonać, aby znaleźć się w Szwajcarii… Nazwa Szwajcaria Bałtowska jest nieprzypadkowa, ponieważ klimat stoku, zimowych, oświetlonych domków, pobliskiej infrastruktury sprawia, że czujemy się jak w malowniczej krainie.

W Szwajcarii Bałtowskiej atrakcji dla dzieci jest nieskończenie wiele. Opowiem Wam nasz przykładowy dzień :

Wstajemy rano, ale bardzo leniwie, bez pośpiechu jemy śniadanko i szykujemy wyścigowe sanki na stok. Jasiek po 20-tym zjeździe i podejściu pod górę ma już lekką zadyszkę, lecimy się wysuszyć do domku oddalonego od stoku o 1 MINUTĘ ! 😛 Po chwili gotowi jesteśmy na dalsze przygody i kupujemy bilet w kasie do parku Dinozaurów, oddalonego od nas ok 10 minut drogi ( z naszym indywidualnym zwalniaczem Jaśkiem, przejście zajmuje nam  20 minut). Park jest położony na całkiem sporym zielonym terenie, więc godzinny spacer z atrakcjami mamy zaliczony. Przy okazji odwiedziliśmy królową śniegu na terenie parku i zrobiło się całkiem mroźno. Wracamy na drzemkę i od razu po niej ruszamy zjeść coś pysznego do fantastycznej restauracji Bałtowski Zapiecek, oddalonej 5 min od domku. Ceny potraw jak na Bałtów dość wysokie, ale jedzenie, wystrój, obsługa czy klimat bez zarzutu. Turlamy się, a do domku mamy niestety pod górkę, a nie z górki… i zero odpoczynku, bo Jasiek już gotowy na sanki. No to z górki i tak za ostatnim zjazdem udajemy się do Zwierzyńca. Na dole stok otoczony jest mini zoo, możecie tu spotkać ciekawe zwierzaki jak jeżozwierze, małpy, alpaki, szopy pracze, skunksy, daniele, osiołki, kozy i tak można długo wymieniać. My wierni fani zwierząt chodziliśmy tam czasem dwa razy dziennie na krótkie pogawędki i w odwiedziny. Na zakończenie dnia kolacyjka i kiedy Jasiek miał jeszcze siłę odwiedzaliśmy Wioskę Świętego Mikołaja, oceanarium, stadninę koni, rollercoaster czy krzywy domek. Po powrocie już nie wiem kto chrapał najgłośniej 🙂

Wspominając kilka słów o naszych noclegach, to trafiliśmy na komfortowe domki  o nazwie Zajazd Przystocze. Domki mieszczą się na wzgórzu obok stoku narciarskiego. Mieliśmy dwupoziomowy pokój typu studio 2+2, idealny dla rodzin z dziećmi. Na dole łazienka, kanapa, kącik ala kuchenny z czajnikiem. Na górze łóżko małżeńskie i łóżeczko niemowlęce na życzenie oraz 2 łóżka pojedyncze. Schody są zabezpieczone bramką, aby dzieci swobodnie się nie przemieszczały. Wystrój prosty, drewniany, trochę w góralskim stylu. Poza domkami jest bogata agroturystyka, która czeka na turystów nie tylko w sezonie.

Miejsce jest bajkowe nie tylko dla dzieci 🙂 Infrastruktura jest bardzo przemyślana, dotacja z Unii Europejskiej na pewno bardzo pomogła. Jest klimatycznie, atrakcji nie brakuje i wszystko jest w tak bliskiej odległości, że aż miło. Pojechaliśmy bez wózka i z pewnymi obawami czy Jasiek sobie poradzi. Niepotrzebnie, bo moc atrakcji zachęcała i nawet nie zauważył ile kilometrów zrobił na swoich dwóch malutkich platfusikach.

Na koniec drobne wskazówki:

Jeżeli jedziecie zimą to przed przyjazdem zerknijcie na kamerki online czy jest po czym zjeżdżać 🙂
Podczas naszego pobytu wyciągi nie były uruchomione, ponieważ byliśmy przed sezonem i temperatura była dodatnia. Na szczęście stoki są sztucznie naśnieżane i wystarczyło śniegu dla naszego saneczkarza. Górki nie są wysokie, ale do nauki jazdy w zupełności wystarczające.

Jeżeli jedziecie samochodem zabierzcie wszystko co może się przydać. W okolicy nie ma Biedronki, Rossmanna itp. Są oczywiście sklepiki, choć wyposażone w podstawowe produkty.

W Bałtowie nie ma rozbudowanego zaplecza basenów, spa itp. przyszłościowo będą termy i baseny w Centrum Konferencyjno – Rekreacyjnym. Póki co wizualizacje.

Przed przyjazdem można odwiedzić stronkę internetową Szwajcarii Bałtowskiej. Znajdziecie tam w aktualnościach, promocje na bilety wstępu na różne atrakcje czy tańsze karnety na wyciągi itp.
http://www.szwajcariabaltowska.pl/

  

Co jeszcze warto zobaczyć w okolicy odwiedzając Szwajcarię Bałtowską:

  • Sandomierz ( około godziny drogi od Bałtowa)
  • Kazimierz Dolny (około godziny drogi od Bałtowa)
  • Muzeum Archerologiczne i Rezerwat Krzemionki (ok 10 km od Bałtowa)
  • Żywe Muzeum Porcelany, Ćmielów (ok 20 km od Bałtowa)
  • Opatów z podziemną trasą turystyczną (ok 30 km od Bałtowa)

 

 


Share this Story

Polub mój profil na Facebook by otrzymywać więcej takich informacji
⬇️⬇️⬇️

Komentarze Facebook

MamaWarszawianka @ Insta

  • Sarenki i jelenie🙃🦌 mam nadzieje,ze przedszkolakom tez sie spodoba😉 czy wedlug Was tez najlepsze polaczenie smakow pod sloncem to cukier i sol❣️omnomn #mamawarszawianka #slodkaprzekaska #jelenie #sarenki #deer #christmas #swiatecznelakocie #corazblizejswieta
  • Pierniczymy 👨‍🍳🍪❄️⛄ #mamawarszawianka #mama #instamama #instasyn #synwkuchni #pierniczki #gingerbreadcookies #cook #synekpieczepierniczki #cukierkowe #zlukrem #zposypka #sweet #omnomnomnom
  • Kolczyki choinki, specialnie kupione na premierè "Choinka" w teatrze Guliwer. Jasiek zaczarowany spektaklem #mamawarszawianka #mama #mamawteatrze #teatrdladzieci #teatrguliwer #maliwidzowie #magiateatru #magiaswiat #zprzeslaniem #kupujemychoinkewdoniczce
  • Mikołajki I like, ponieważ obdarowywanie bliskich osób to wspaniałe uczucie #mamawarszawianka #mikolajki #prezent #gift #dajemyprezenty
  • Nie ma to jak spotkać się po latach z kumpelą i zjeść razem ogórkową😉 Jak będziecie przejazdem w Grodzisku Mazowieckim to polecam lunch w @loftfoodmusic #mamawarszawianka #lunch #ogorkowa #lunchzkumpela #grodziskmazowiecki #loft #friends #myfriend #wspolniesmakujelepeij
  • Wiecie co jest gorsze od chorego faceta? Dwóch chorych facetów 🙃🙃 Pierwsza moja herbata od rana..pff #mamawarszawianka  #mama #choryfacetwdomu #choroby #apsik #katar #kaszel #grypa #angina #takigrudziencoprzeplatanamchoroby #wariactwo #zdrowia #nazdrowie
  • Jak tu ich nie kochać, no nie da się ❣️ Taka codzienność, a uchwycona w kadrze. Lubię takie obrazki zachować na zawsze gdzieś głęboko w sercu, jakoś tak od razu lepiej❣️ #mamawarszawianka #mama #warszawianka #tata #tataisyn #ojcieczsynem #mojewszystko #pomocprostozserca #mojechlopaki #rodzinka #myboys #mylove #love #family #simplelife
  • Obżarstwa ciąg dalszy @pizzeria_ciao_a_tutti Pizza warta grzechu #mamawarszawianka #pizza #ciaoatutti #lubiegluten #malegrzeszki #omnomnomnom #lubieto #dietabezdiety #pysznapizza🍕