Restauracja Słoik długo kusiła mnie, aby sprawdzić jak to jest z tymi warszawskimi słoikami. Zaczęłam się nawet zastanawiać czy Jasiek będzie kiedyś takim słoikiem, który w bagażniku samochodu wozi do miasta słoiki od mamusi na cały tydzień;) Ekonomiczne, jednak mało realne, ponieważ jestem mocno zakorzeniona w stolicy. Nie posiadam domu, własnych upraw, ale kto wie co będzie na stare lata i jak bardzo zwariowaną mamusią będę.
Wracając do Słoika, restauracji w centrum miasta duży plus za wystrój. Słoików pod dostatkiem, zapewne dla każdego klienta wystarczyłoby słoików, gdyby rozdawano je na wynos.
W środku jest kilka schodków do pokonania, ale nie przesadzajmy nie jest najgorzej. Z dzieckiem lepiej zostać na dole restauracji, pięterko zostawmy dla zakochanych młodych słoików. W menu miły akcent dla dzieci, a raczej dla ich rodziców. Rodzinna niedziela-dzieci jedzą za darmo do każdego zamówionego dania głównego. Dania fajne,bo polskie. Niestety byliśmy w tygodniu więc jak typowe słoiki pozostaliśmy przy napojach. Jaśko dostał fotelik dziecięcy i słomkę do swojego soczku. Niestety pęcherz szybko się napełnił, a przewijaka brak. Szkoda, bo miejsce na pewno by się znalazło.
Sprytna warszawska mama jakoś dała radę, a miła kelnerka przyniosła dla szkraba ciekawą drewnianą zabawkę i wszystko skończyło się happy endem 🙂
Artykuł nie jest sponsorowany, wyraża moją prywatną opinię. MAMA WARSZAWIANKA

Restauracja Słoik ul. Złota 11(Pasaż Wiecha) Śródmieście,Warszawa

Słoików świat


Oświetlenie nawiązujące do nazwy

Super pomysł z przepisami na wynos

Rodzinna niedziela-dzieci jedzą za darmo

Fajny kącik na piętrze lokalu
Lokal dla dzieci?
Jak najbardziej, ale dla troszkę starszych. Mama z 2 latkiem już będzie się tu czuła swobodniej.
Ogólna ocena i Gwiazdki od Jaśka
Summary: Lokal dla dzieci? Jak najbardziej, ale dla troszkę starszych. Mama z 2 latkiem już będzie się tu czuła swobodniej.






